Drukuj ten wpis Drukuj ten wpis

Łosoś na słodko (z miodem i sokiem z pomarańczy)

Stworzony przez Marta - 14 mar, 2012

Przepis znaleziony na ugotuj.to wyglądał intrygująco, więc skorzystałam z okazji i przygotowałam (tu dziękuję testerom,  w tym zwłaszcza Krzysiowi lat 1 i prawie pół ;) ).

Składniki:

  • filet z łososia,
  • 1- 2 pomarańcze,
  • oliwa,
  • goździki,
  • miód (najlepiej ciemny),
  • cytryna

Przyniesioną ze sklepu rybę umyć, pokroić na kawałki, na każdym położyć plasterek cytryny, owinąć folią do żywności. Tak przygotowana ryba może postać w lodówce nawet ze 2 dni (jeśli przygotowujemy ją w wersji innej niż słodka, można ją oczywiście już na tym etapie odpowiednio przyprawić).

Rozgrzewamy piekarnik do 70 st., a dla każdego kawałka ryby szykujemy folię aluminiową. Każdy jej arkusz trzeba posmarować lekko oliwą. Kawałki ryby posmarować najpierw oliwą, potem miodem, zalać sokiem z pomarańczy i dodać 1 – 2 goździki i po plasterku pomarańczy. Zawinąć arkusze, ale nie za ściśle, żeby można je było jeszcze odwinąć. Piec 40 minut w 70 st., po upływie tego czasu rozgrzać piekarnik do 180 st.. odwinąć folię i piec ok. 10 min., żeby warstwa miodu na wierzchu (jeśli jest ciemny) lekko się skarmelizowała. Zjadać ze smakiem. :)

Drukuj ten wpis Drukuj ten wpis

Ryba pieczona z masłem ziołowym

Stworzony przez Marta - 29 lut, 2012

Chyba najprostszy przepis na pieczoną rybę (najlepszy jakiś mało ościsty gatunek). W końcu masło i jakieś tam zioła, a choćby sam czosnek, ;) na ogół w domu są.

  • filety z ryby (dzwonka też mogą być, byle cienko pokrojone), najlepiej bez skóry,
  • masło,
  • zioła: na przykład natka pietruszki, szczypiorek, estragon, wspomniany czosnek (wszystko wg wyboru),
  • cytryna,
  • oliwa do posmarowania naczynia,
  • sól, pieprz

Przygotować masło rozgniecione na talerzyku z czosnkiem i ziołami. Kawałki ryby skropić cytryną, posolić, popieprzyć. Naczynie wysmarować oliwą. Ważne: naczynie czym niższe ma ścianki (lub ranty), tym lepiej wyciąga się z niego rybę po upieczeniu, bez ryzyka, że się rozpadnie.

Ułożyć rybne części w naczyniu i posmarować je masłem (połową porcji, bo smaruje się tylko z jednej strony!). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st., gdy masło się stopi (czyli po minucie, dwóch) wyjąć i przełożyć na drugą stronę. Rewers. :) znów posmarować resztą masła, i tym razem znów wstawić do piekarnika, ale na ok. 20 minut.

Upieczoną rybę znakomicie podaje się na ryżu, w który wsiąka wytopione masło o smaku ziołowo – czosnkowym.

Drukuj ten wpis Drukuj ten wpis

Łosoś w papilotach

Stworzony przez Marta - 26 lut, 2012

Poszukując czegoś na łososia w internecie znalazłam ciekawy przepis na www.kwestiasmaku.com

Sprawa jest krótka i prosta:

  • filet z łososia, może być ze skórą (tańszy, ale trochę trzeba się posiłować ze skórą przy dzieleniu na kawałki),
  • por (tylko biała część),
  • cytryna,
  • śmietana kremówka,
  • zioła wg wyboru: pietruszka, szczypiorek, estragon, mięta,
  • przypraw: sól, pieprz, estragon itp.,
  • oliwa

Rozciąć pora wzdłuż i posiekać na cienkie półpierścienie. Podsmażyć na oliwie do miękkości (lepiej, żeby nie dopuścić do nadmiernego zbrązowienia). Filet (potraktowany już poprzednio sokiem z cytryny, solą, pieprzem, ewentualnie estragonem) podzielić na kawałki. Przygotować arkusze folii aluminiowej, każdy leciuteńko posmarować oliwą (bardzo ważne, żeby ryba nie przywarła i żeby łatwo ją było przetransportować na talerz), na to położyć łososia, a na nim warstwę pora, warstwę śmietany i posypkę z ziół. Zamknąć każdy kawałek ryby w foliowym garniturku i wstawić na ok. 20 minut do piekarnika rozgrzanego do 220 st. bezpośrednio na blachę.

Rewelacyjnie komponuje się z mieszanką sałat.

Drukuj ten wpis Drukuj ten wpis

Papryka z farszem ziemniaczano – tuńczykowym

Stworzony przez Marta - 10 sie, 2011

Przeczytałam (znów niezawodna H. Szymaderska!), że papryka jest bogatym źródłem witaminy C, której w dodatku nie traci w obróbce termicznej. Nie zawahałam się zatem przygotować wyrobu, w którym udział wzięli:

  • papryka
  • ziemniaki
  • puszka tuńczyka
  • 1 – 2 jajka
  • cebula
  • czosnek (opcjonalnie)
  • oliwa

Na początek porada sezonowa (seasoned advice? ;) ) – zakupić dużo papryki (skoro już zawiera tę niezniszczalną wit. C), żeby nie zostać sam na sam z niewykorzystanym farszem.

Farsz przygotować za pomocą widelca z ugotowanych ziemniaków, odsączonego tuńczyka, drobniutko posiekanej cebuli i jaj na twardo, jeśli cebuli jest mało, można też dać rozgnieciony czosnek. Przyprawić solą i pieprzem, jeśli jest za suche (choć to raczej niemożliwe), dodać nieco oliwy. Fajnie, jeśli się ma w zasobach taką.

Każdą umytą paprykę przekroić na połowy wzdłuż, starannie oczyścić z nasion, wnętrze lekko posolić, nadziewać obficie farszem. Wierzchnią jego warstwę też można potraktować kilkoma kroplami oliwy. Blachę z paprykami wstawić do nagrzanego piekarnika (termoobieg, 180 st.) na 40 minut. Podawać na letnio lub na zimno do białego wina.

Drukuj ten wpis Drukuj ten wpis

Papryka w oliwie i z serem

Stworzony przez Marta - 10 sie, 2011

Prosta przegryzka, świetny dodatek do makaronu i źródło smacznej oliwy.

Potrzebne będą:

  • papryka
  • oliwa
  • ser feta lub dowolny ser typu bałkańskiego
  • pieprz kolorowy
  • pomidory suszone (ale nie te w słoiku z oliwą, a przyprawa)

Paprykę myjemy, przekrawamy na połowy, usuwamy nasiona, wstawiamy do piekarnika (190 st.) na 20 minut.

Po przestygnięciu kroimy paprykę na małe kawałki, a ser na kosteczki. W słoiku układamy na przemian warstwę papryki, warstwę sera, posypujemy oficie pieprzem i suszonymi pomidorami, zalewamy oliwą. Słoik zakręcamy i czekamy. Po kilku dniach już można napocząć. ;)

Drukuj ten wpis Drukuj ten wpis

Sałatka z pieczoną papryką

Stworzony przez Marta - 5 lip, 2011

Znikła w mgnieniu oka! :)

Zatem składniki na cito:

  • szklanka ryżu,
  • 4 różnokolorowe papryki,
  • 1 spora cebula lub 2 mniejsze,
  • kilka pomidorów,
  • oliwki,
  • czosnek (1 – 2 duże ząbki)
  • oliwa z oliwek,
  • jasny ocet winny lub ocet jabłkowy,
  • nieco soku z cytryny,
  • listki mięty,
  • sól, pieprz, oregano

Ugotować ryż, odstawić, żeby się schłodził. Papryki przekroić, pozbawić pestek i ogonów, rozłożyć na blasze, wstawić na ok. 20 min. do piekarnika nagrzanego do 190 st. W tym czasie pokroić drobno cebulę, zmieszać ją z ryżem, sokiem z cytryny, oliwą z oliwek (1 – 2 łyżki) i oregano. Teraz można przygotować sos: rozetrzeć zmiażdżony czosnek z solą, dodać 4 – 5 łyżek oliwy i 1 – 2 łyżki octu.  Następnie pokroić w kostkę pomidory (można sparzyć i obrać ze skórki), dodać do ryżu. Gdy papryka upiecze się i wystygnie po wyjęciu z piekarnika, zrobić z nią to samo.  Wszystko zasypać pokrojonymi oliwkami i listkami mięty, zalać sosem i potraktować świeżo zmielonym pieprzem, zamieszać intensywnie. ;)

Sałatka powinna przynajmniej godzinę przed podaniem odstać w lodówce.

Drukuj ten wpis Drukuj ten wpis

Austriacka sałatka ziemniaczana

Stworzony przez Marta - 20 cze, 2011

Najważniejszy jest koperek. :)

  • 70 dag ziemniaków (oczywiście najlepiej młodych, zwłaszcza teraz, w sezonie)
  • 1 cebula
  • ocet jabłkowy lub delikatny winny z białych winogron
  • woda
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka cukru
  • pieprz świeżo zmielony

Na początek uwaga: wszystkie znane mi przepisy na tę sałatkę przewidują gotowanie ziemniaków w mundurkach, jakby bez względu na to, że ziemniaki, jakie wieki jadali austriaccy pasterze, nie były regularnie nawożone, więc ich skórka nie magazynowała tego, co obecnie. Zatem skoro w zasadzie ziemniak ugotowany w mundurku nie różni się smakiem od ugotowanego saute, daję sobie spokój i normalnie ziemniaki obieram i gotuję. Ale zanim w ogóle zabieram się za nie, gotuję wodę – niech sobie stygnie.

Ugotowane towarzystwo kartoflane rozsypać na stolnicę czy deskę i poczekać, aż przestygną. W tym czasie albo pokroić samodzielnie albo powierzyć blenderowi cebulę (czym drobniej pokrojona w piórka, tym lepiej).  Przestygłe ziemniaki pokroić na niewielkie plasterki, rozmiaru takiego, żeby dało się nabrać zgrabną porcję na łyżkę i nałożyć na talerz, i wrzucić do miski. Na wierzch nasypać cebulę.

Teraz część najtrudniejsza zadania, czyli przygotowanie sosu. Do wody dodać sól i cukier, wymieszać, wlać ocet, i to nie przesadzać z ilością (chodzi o to, żeby roztwór był słodkawy smak i żeby ziemniaki się w tym nie utopiły). Polać ziemniaki i wymieszać, dodać pieprzu, a na samym końcu posiekanego drobno świeżego koperku. To on tak naprawdę w połączeniu z sosem daje smak!

Sałatkę wstawić do lodówki. Po pół godzinie zdatna jest już do jedzenia, ale czym dłużej stoi i się chłodzi, tym lepiej. To świetny dodatek do mięsa z grilla czy z pieca podawanego w upalny dzień.

Drukuj ten wpis Drukuj ten wpis

Cebulaczki

Stworzony przez Marta - 13 cze, 2011

Nie będziemy jedli słodkich ciasteczek, bo to niezdrowe, za to zjemy słone, które dodatkowo mają tę zaletę, że stwardniałe ciasto i tak nadaje się do zjedzenia. :) Przepis znalazłam w książce Piotra Adamczewskiego „Wielka księga drinków i koktajli”.

  • 1,5 szklanki mąki,
  • 9 łyżek margaryny do wypieków lub masła (oczywiście nie wiem, ile to jest 9 łyżek, dałam resztę masła, którą miałam, mniej więcej 10 – 15 dag),
  • ok. 1 szklanki maku,
  • 2 dag drożdży,
  • 2 średnie cebule (tu możemy regulować dowolnie, jeśli wolimy smak mocno cebulowy, trzeba trzymać się przepisu),
  • 3 jaja (tyle zaleca autor i tyle dałam, ale wydaje mi się, że z 2 jaj ciasto też wyjdzie) + 1 jajo do smarowania ciastek, jeśli ktoś ma wolę,
  • sól i pieprz do smaku

Posiekać cebulę drobniutko (w tym celu najlepiej zaprzyjaźnić się z blenderem ;) ).

Zrobić zaczyn z drożdży i ciepłej wody. Na stolnicę wysypać mąkę, dodawać drożdże, mak, cebulę, jaja, sól i pieprz. Zagnieść ciasto. Oczywiście gdyby było zbyt kleiste, dosypywać mąki, bo ciasto musi mieć konsystencję nadającą się do wałkowania. Wreszcie rozwałkowywać kawałki ciasta na placki (grubość przepisowa ok. 1 cm), z których ostatecznie wycina się figurki geometryczne wg uznania (kwadraciki, romby, kółeczka itp.). Ciasteczka można posmarować jajem. Wsadzić do piekarnika rozgrzanego do 190 st., piec w termoobiegu ok. 30 minut.

Uwaga: z podanego przepisu wychodzą dwie blachy ciasteczek, więc ponieważ piecze się jedną blachę pod drugą, ciasteczka na tej spod spodu trzeba jeszcze chwilę dłużej dopiec.

Drukuj ten wpis Drukuj ten wpis

Historia ludzkiej chciwości

Stworzony przez Marta - 22 mar, 2011

Z komunikatu księgarni internetowej:

„ZŁOTE ŻNIWA OPIS

Ponieważ nie możemy wycofać książki z naszej oferty, a nie chcemy żeby nasi klienci odnieśli wrażenie, iż poglądy i wnioski Pana Grossa są naszymi poglądami, postanowiliśmy nieco podwyższyć cenę książki. Życzymy udanych zakupów ;)

Wstrząsająca historia ludzkiej chciwości.”

A nie? :)

Drukuj ten wpis Drukuj ten wpis

Butla tlenowa

Stworzony przez Marta - 16 lut, 2011

„Ławy sejmowe są warunkiem przetrwania, jedyną butlą tlenową dla polityka. Wypadniecie z nich oznacza polityczną marginalizację. W Polsce nie ma modelu, w którym ktoś bez mandatu mógłby wiele znaczyć w swojej partii, choćby na szczeblu lokalnym” mówi „Rzeczypospolitej” politolog Chwedoruk. Model, który ma na myśli, w naszych warunkach wygląda jednak dość idelistycznie. Bo niby gdzie mają pracować wyoutowani z parlamentu byli posłowie z mniej czy bardziej tylnych ław, zatem bez dostępu do mediów pozwalającego na zaczepienie się choćby w „Tańcu z gwiazdami”? W think tankach partyjnych, które przecież istnieją raczej umiarkowanie, :) bo nasze partie nie po to brały budżetowe pieniądze, żeby za nie instalować jakąś bazę intelektualną? Biznes, owszem, korzysta z byłych polityków, ale tylko gdy potrzebuje tzw. załatwiaczy, bo zbyt wielu kompetentnych ludzi wśród nich nie znajdzie. Spółki państwowe – wiadomo, po wyborach nowe kadrowe rozdanie. W firmach samorządowych już wszystko zajęte, bo przecież wybory dopiero co były. W tym kontekście bitwy o jedynki na listach parlamentarnych wyglądają może i upokarzająco, ale punkt widzenia natychmiast się zmienia, gdy wiadomo, że to naprawdę ostatnia deska ratunku.

« Poprzednie wpisy